<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Poszukiwanie prawdy o człowieku">
<author_1="Zygmunt Kubiak">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="8">
<date="1950-08-06">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
„Sedno sprawy" Grahama Greene'a jest dziełem ascetycznie surowym i zdumiewająco bogatym, Nie można patrzeć na nie z jednej strony, gdyż wtedy tracimy z oczu inne elementy wizji artystycznej pisarza. Wydaje mi się, iż jednostronnością grzeszą artykuły, które ostatnio nasza prasa poświęciła opowieści o majorze Scobiem (Wojciech Żukrowski w „Dziś i Jutro" nr 242 i Zofia Starowieyska-Morstinowa w ("Tyg. Powsz", nr 280), jak również wstęp Jacka Woźniakowskiego, umieszczony w książce. Autorzy tych prac słusznie widzą w utworze Green'a opowieść o okropności grzechu, o swoistym „fatalizmie" zła, który Zofia Starowieyska-Morstinowa tak trafnie zestawia z klimatem tragedii greckiej. Tak, — ale jest to tylko jedna z „osi ideowych" „Sedna sprawy". Drugim węzłem ideowym koncepcji Greene'a jest to, co nazwałbym tezą o „samotności jednostki". W jednym ze swoich literackich listów, ogłoszonych drukiem, Graham Greene pisze: „Pisarz, podobnie jak Kościół Chrystusowy, jest obrońcą jednostki". Jak Greene realizuje pojmowane w ten sposób zadanie pisarza? Stara się przypomnieć czytelnikowi, że znajomość ogólnych prawd, ogólnych zasad nie może żadnemu człowiekowi dać dostatecznych kryteriów od oceny jakiegokolwiek indywidualnego losu ludzkiego. W zakończeniu powieści Luiza, rozmawiając z ks. Rankem, „skazuje" Scobiego na potępienie. Wtedy ks. Rank wypowiada znamienne słowa (a jest on w tym wypadku niewątpliwie autorskim porteparole): „Koścół wie, jak wyglądają reguły. Ale nie wie tego, co się dzieje bodaj w jednym ludzkim sercu". Tego rodzaju „indywidualizm" trafia bardzo do przekonania. Sądzę, że ma on mocną podstawę w nauce i praktyce Kościoła katolickiego. Kościół głosi w swojej doktrynie ogólne zasady, np. poucza nas, że samobójstwo jest grzechem śmiertelnym. Ale w odniesieniu do konkretnego samobójcy Kościół nigdy nie rozstrzyga, że został on potępiony. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
