<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Kwestia alkoholizmu">
<author_1="J. M. S.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="8">
<date="1950-08-13">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Na łamach naszego pisma kilkakrotnie już była poruszana doniosła kwestia alkoholizmu. Nie od rzeczy więc będzie zreferować dłuższy artykuł ks. W. Granata, który w dwu zeszytach „Ateneum Kapłańskiego" (nr 282 i 283) poddał to zagadnienie gruntownemu omówieniu z punktu widzenia moralności katolickiej. Pewną trudność nasuwa tutaj samo określenie alkoholizmu. Z łatwością godzą się wszyscy — pisze ks. Granat — że alkoholizm to przede wszystkim pijaństwo zwyczajowe, powszechne i społeczne, ale gdy spróbujemy nazwać alkoholizmem wypicie co dzień jednego kieliszka wódki do obiadu, to na pewno wywołamy sprzeciw. Zdaje się, że mianem alkoholizmu należałoby nazwać zwyczaj podawania wódki przy wszystkich weselach, chrzcinach, uroczystych przyjęciach, traktowany jako społeczny obowiązek. Gdy część robotników po każdej wypłacie pije aż do stanu podchmielenia i część swego dochodu przeznacza w większej sumie na wódką niż gazetę, książkę, radio, polepszenie gospodarki, estetykę domu, gdy picie alkoholu tak wiąże się z moralnością jednostek i rodzin, z chorobami wenerycznymi i gruźlicą, a w społeczeństwie pijackim wyrasta psychiczny typ sentymentalisty, który kieruje się odruchami zamiast przewidującym rozumem i świadomym poświęceniem, to właśnie jest fakt alkoholizmu. Autor bardzo trafnie podkreśla, że zło pijaństwa polega nie tylko na nienaturalnej utracie na jakiś czas używania rozumu, ale — jak to podkreśla św. Tomasz — również i na tym, że wprowadza ono nieuporządkowanie w życie ludzkie, jest szkodliwe dla zdrowia i przeszkadza w normalnym i rozumnym ludzkim życiu. Może za mało jeszcze — dodaje ks. Granat — podkreślają teologowie momenty społeczne w problematyce pijaństwa. Jeśli bowiem opilstwo jest szkodliwe indywidualnie, to będzie pośrednio szkodliwe i dla społeczności, gdyż osłabia jednostkę w pełnieniu funkcji społecznych, zużytkowuje społeczną energię w kierunku wywoływania sztucznych podniet, osłabia poczucie odpowiedzialności za dobro społeczne i dlatego może spowodować olbrzymie szkody gospodarcze.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
