<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Teorie samorodztwa  wobec dogmatu o stworzeniu">
<author_1="Ks. Kazimierz Kłósak">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="8">
<date="1950-08-13">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Teoria samorodztwa, pojęta jako teoria przyrodnicza, czyli jako teoria ograniczona do aspektu zjawiskowego rzeczy, zakłada bezpośrednie, spontaniczne powstanie istot żyjących z materii nie ożywionej, nie wchodząc w filozoficzne, ostateczne wyjaśnienie tak pomyślanej genezy życia. Przy przyrodniczym rozumieniu teorii samorodztwa chodzi, więc o taką treść, która mogłaby być bezpośrednio lub pośrednio potwierdzona lub obalona na drodze doświadczenia. Gregoire ilustruje to ograniczenie się przyrodniczej teorii samorodztwa do aspektu zjawiskowego biogenezy fikcją obserwatora pierwszych etapów życia, na naszej ziemi, który stwierdziłby wówczas tylko tyle, że pierwsze istoty żyjące wzięły swój początek z materii nie ożywionej. Przyrodnicza teoria samorodztwa ani nie zakłada, że pojawienie się życia tłumaczy się samymi właściwościami materii nie ożywionej jako takiej, ani nie zakłada, że ostateczne wytłumaczenie przyrodniczego faktu samorodztwa, jeżeliby on był dany, jest możliwe: tylko wówczas, gdy sięgniemy do Boga, który udzielił materii nie ożywionej zdolności do wydania z siebie w pewnych warunkach życia w takiej lub innej postaci. To są wszystko założenia filozoficzne, które pod względem swego sensu wychodzą, poza obręb przyrodniczej aparatury pojęciowej, a jeżeli idzie o ich sprawdzalność, to wymykają się one całkowicie przyrodniczym metodom badawczym. Przyrodniczą teorię samorodztwa moglibyśmy nazwać za J. H. Woodgerem teorią abiogenezy, gdyż ten termin zdaje się dobrze oddawać minimalistyczną treść wymienionej teorii, wyrażającej się w pozbawionym komentarzy filozoficznych twierdzeniu o bezpośrednim, spontanicznym powstaniu istot żyjących z materii nie ożywionej. W przeciwieństwie do przyrodniczej teorii samorodztwa, filozoficzne teorie samorodztwa nie zadowalają się wyprowadzeniem jakichś najprymitywniejszych istot żyjących z materii nie ożywionej, ale dla takiego pochodzenia tych istot, uważanego już to za mniej lub więcej prawdopodobną hipotezę, już to za fakt, starają się podać ostateczne tłumaczenie. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
