<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Reportaż z niedaleka">
<author_1="Tadeusz Chrzanowski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="8">
<date="1950-08-20">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Jakie reportaże najbardziej interesują tzw. „szare masy czytelnicze". A no z pewnością takie, które dotyczą spraw i miejsc możliwie najodleglejszych i najmniej znanych. I jeżeli reporter przebrnął tysiąc kilometrów, jeżeli notatki i wrażenia przesyła na inny kontynent, na inną półkulę, to reportaż zyska sobie tym liczniejsze grono czytelników. Wartościując z tego punktu widzenia prace zamieszczane w ubiegłych numerach „Tygodnika"— Bobkowskiemu należy przyznać palmę pierwszeństwa. On to porzucił „starą, zjełczałą" Europę, porzucił ją dla antypodów — wybierając jakiś Paragwaj czy inną Nicaraguę. Po nim idzie Winowska krążąca po kresach zachodnich naszego kontynentu. Reszcie pozostał kraj. Ale nawet tu — na miejscu, jeżeli np. Kisielewski chce napisać reportaż, to pakuje manatki i jedzie do Warszawy i Wrocławia, lub aż do Szczecina. Zjawisko to jest w pełni zrozumiałe. Cóż bowiem może obchodzić owe „szare masy czytelnicze" najbliższy partykularz, sprawy sąsiedzkie, o których wie się sporo bez współudziału prasy. A ponadto odległość zaciera, a nawet przeinacza pewne fakty. Czyni je tajemniczymi i pobudza wiecznie głodną ciekawość. Stąd już nawet starożytni geografowie (czytaj: reporterzy) bardzo chętnie sięgali w odległe krainy — za Pont, Ren czy Alpy i zaludniali je najdziwaczniejszymi tworami. Od tego czasu para, benzyna i elektryczność zrobiły swoje i okrutnie przetrzebiły urocze fantazje. Dzisiejszy Pliniusz, by móc napisać o ludziach z jedną nogą, tudzież o ludziach z głową na miejscu brzucha, musi przedzierać się przez strome góry i srogie gęstwiny, a i tak mało kto w takie baśnie uwierzy. Prawda — literaci kalający się reporterką nadrabiają fantazjami na tematy intelektualne (a wiadomo, że takie fantazje są bardzo trudno sprawdzalne). W każdym jednak razie nadal funkcjonuje milcząca ocena — im dłuższa droga, tym lepszy reportaż.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
