<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Pisarz wielkiej ciszy">
<author_1="Goa.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="9">
<date="1950-09-03">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Zapewne że twórczość Conrada — jak każdego wielkiego pisarza, stanowi pewną organiczną całość, posiada dzieła łatwiejsze i trudniejsze, bardziej i mniej "czytelne" (brr! — co za słowo!), stąd idea mego czytelnika jest zasadniczo słuszna. A jednak czuję wewnętrzny opór przeciwko takiemu planowi — co wcale nie oznacza skłonności anarchicznych. Bo oto powstaje pytanie, czy rozpoczęcie lektury właśnie od dzieł "łatwiejszych", bardziej "wciągających" nie utrudni czytelnikowi zaprzyjaźnienia się z wielkim pisarzem. Sam tę przyjaźń zawarłem przy lekturze akurat "Smugi cienia", choć przedtem znałem „Szaleństwo Almayera". — Ale musi być spełniony jeden warunek. Każdy pisarz — każdy bez wyjątku — wymaga od czytelnika pewnego poddania się sobie, spojrzenia jego oczyma, przyjęcia jego punktu widzenia i jego dystansu względem opisywanych zjawisk. Później można ten punkt widzenia odrzucić i skorygować, ale nie można zrozumieć pisarza, jeśli się nie poddamy niejako jego osobowości Trzeba ufać, że coś się odnajdzie dobrego w każdym człowieku i w każdym dziele — inaczej będziemy je (i jego) sądami powierzchownie i nieistotnie. Conrad wymaga tego kredytu zaufania wyjątkowo dużo. Jeśli posiada on "karty wielkiej ciszy" — jak o tym pięknie pisze mój korespondent — czytelnik dzieła powinien zaufać, że nie zawierają one nudy lub wody, powinien spróbować uchwycić sens tych kart zarówno "samych w sobie", jak i w całej konstrukcji dzieła. Wiemy dobrze, iż są czytelnicy, którzy opuszczają w lekturze dzieła pewne partie, które ich nudzą, np. opisy przyrody. Czytelnicy ci nigdy nie potrafią odczytać danej książki. Bo te nudzące ich opisy posiadają znaczenie nie tylko (i — nie tyle) samoistne, lecz spełniają pewną istotną funkcję w całości utworu. Trzeba zaufać pisarzowi, że to, co wprowadził do dzieła, jest w nim potrzebne i dopiero gdy mimo tej ufności dojdziemy do wniosku, że pisarz się pomylił, odrzucamy jego koncepcję dzieła i sposób patrzenia.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
