<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Artyści i święci">
<author_1="Etienne Gilson">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="9">
<date="1950-09-10">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Takie karykatury kapłaństwa nie powinny być ani lekceważone, bowiem mają swoje znaczenie, ani brane zbyt poważnie. Jednakże sytuacja się zmienia, gdy mamy do czynienia z życiem całkowicie poświęconym sztuce. Tym razem całkowicie należy rozumieć w najpełniejszym sensie tego wyrazu. Zupełnie jak ów młodzieniec z Ewangelii, który porzucił wszystko, by iść za Chrystusem, lub jak młody Franciszek z Assyżu, który wyrzekł się wszystkiego, by naśladować Go tym lepiej, człowiek, którego mamy na myśli, gotów jest poświęcić sztuce nie tylko to, co ma i czym jest, lecz nawet wszystkich tych, których kocha. Artyści jasno zdają sobie sprawę z radykalnej różnicy między najdoskonalszym chociażby życiem artystycznym a prawdziwą świętością. Wiedzo, że podczas gdy człowiek religijny wkłada cały swój wysiłek w to, by zostać świętym, artysta wszystkie trudy poświęca swemu dziełu. Jeżeli święty jest artystą, wówczas on sam staje się swoim arcydziełem. Innymi słowy owocem sztuki jest to, co artysta tworzy — owocem świętości jest to, czym święty jest. Przekazawszy potomnym bezcenne skarby swych dokonań, artysta może umrzeć jako duchowy nędzarz. Nie tylko jest niczym lecz wkładając samego siebie całkowicie w każde ze swych kolejnych dzieł, nigdy kimś nie był. Święty a nie artysta ma prawo powtórzyć za umierającym Neronem: Qualis artifex pereo! Wielkość sztuki nie powinna zaślepiać nas do tego stopnia, byśmy nie widzieli jej niedoli, która polega na poświęceniu się człowieka jego tworom. Przykład wielkich pisarzy, a w szczególności wielkich powieściopisarzy ilustruje tę sprawę, niezwykle jasno. Dominique Fromentina, malarza i pisarza w jednej osobie, jest powieścią w znacznej mierze autobiograficzną: toteż bohater jej reprezentuje samego Fromentina, gdy mówi: „Powiedziałem ci raz, nie tak dawno temu, że nurtują mnie nieokreślone pragnienia, nie aby być kimś, co jest nonsensem, lecz by tworzyć, co jest jedynym usprawiedliwieniem tego naszego nędznego życia.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
