<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Sacco di Varsavia">
<author_1="Leopold Tyrmand">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="9">
<date="1950-09-10">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Możemy założyć — a w założeniu tym nie będzie teoretycznie żadnej luki — że obecny kierunek i charakter odbudowy doprowadzi po pewnym okresie czasu do nowej, całkowicie odbudowanej, przebudowanej i zabudowanej Warszawy, z której zniknie wszelki, ale to wszelki ślad zniszczenia. Cóż może być bardziej pocieszającego... — zawołają w tym miejscu wszyscy — niż to, że zniknie ostatni rozbity mur i strzaskana framuga, ostatnia wypalona ruina i ostatnie ziarnko kurzu po niej?... Cóż może być bardziej imponującego, niż fakt, że nowe domy i gmachy, kwietniki i skwery, aleje i parki, kościoły i zrekonstruowane zabytki pokryje dokładnie, metr po metrze kwadratowym, ów punkt na ziemi, zwany Warszawą?... Będziemy chodzić po naszej stolicy dumni z jej piękna i wygody, rozkocham w niej mocniej, niż kiedykolwiek, chłonący z satysfakcją blaski podziwu w oczach cudzoziemców... Nie jestem całkowicie przekonany o słuszności takiego rozwiązania. Jest w nim jakaś hurra-konsumpcyjność, krzepka, lecz niegłęboka, pełna młodej, żarłocznej siły, lecz nie przewidująca. Z punktu widzenia historii jako dorobku, dzieje miasta, narodu, państwa nie znają przerw, epok „niebyłych", a tym bardziej nie znoszą zasady „martwego mięsa", którego płat można wyciąć bez bólu i odrzucić bez uszczerbku dla organizmu. Najboleśniejsze nawet czasokresy i ich świadectwa są bezcennym, jakże drogo opłaconym dorobkiem dziejowym i przechodzenie ponad nimi, lub dążność do wymazywania ich ze świadomości poprzez; usuwanie ich dowodów w konkrecie, są niesłuszne. My, tu w Warszawie, dokonujemy przecież od pięciu lat gigantycznych starań, mających na celu zatarcie śladów ostatniej dekady. Usiłujemy albo wskrzesić Warszawę sprzed zburzenia, albo zbudować nową — w obydwu jednak wypadkach stawiamy sobie za cel dokonanie naszego dzieła bez reszty; ta reszta zaś to właśnie ślad dekady i wydaje mi się, że totalna walka, z tym śladem jest rzeczą niesłuszną i szkodliwą.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
