<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Eliza Orzeszkowa">
<author_1="J. M. S.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="10">
<date="1950-10-22">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Chociaż zapowiadała już nasza prasa, że obecny rok jest rokiem jubileuszowym Orzeszkowej, to jednak postać wielkiej artystki pokrywa od dłuższego czasu uderzające milczenie. Trudno przecież uważać za uczczenie Orzeszkowej ten atak, jaki jeszcze w „Kuźnicy" przypuścił Żółkiewski na „Dwa bieguny" — jedno z największych arcydzieł Orzeszkowej. Niedawno dopiero M. Żmigrodzka poświęciła świetnej pisarce dwa artykuły: we „Wsi" (nr 26) i w „Nowej Kulturze" (nr 14). Charakteryzując w „Nowej Kulturze" pierwociny powieści Orzeszkowej, zwraca autorka uwagę na szkic Orzeszkowej pt. „Listy o literaturze" z r. 1872, który wskazuje, jak dalece pogłębiło się u pisarki pojęcie wieku XIX, jak bardzo przekroczyła myślowy schemat „wieku rozumu i demokracji". Orzeszkowa, jak wynika z artykułu, zupełnie jasno sobie zdaje sprawę, że ten ogólnikowo dotychczas rozumiany postęp oznacza kapitalizm, oznacza „panowanie nad materią" i zburzenie wszystkich instytucji feudalizmu. Jednocześnie przejawia się zrozumienie zacofania ekonomiczno-społecznego Polski i konieczności nadrobienia wiekowych opóźnień. Jeśli jednak Żmigrodzka zauważa, że u początkującej Orzeszkowej zagadnienie przystosowania się do moralności nowej epoki ziemiańskich bohaterów dobrej woli coraz wyraźniej zostaje zamienione przez problem znalezienia konkretnego miejsca społecznego w kapitalistycznym świecie. Świat ten występuje jako układ społeczno-ekonomiczny, nie jako zagadnienie moralne, to tego stanowiska nie podobna uważać dla niej za typowe. To właśnie, co charakteryzuje znamiennie wielką pisarkę, to ten ogromnie silny akcent, położony na perspektywach moralnych społecznego zagadnienia. A ta postawa w miarę lat będzie się pogłębiać i rozszerzać. Z wszystkich naszych wielkich pisarzy ona była chyba najbardziej w pełnym tego słowa znaczeniu moralistką. Teoria powieści Orzeszkowej to teoria wielkiego realizmu. Korygując Stendhalowską definicję — „powieść jest zwierciadełkiem, przechadzającym się po gościńcu życia", Orzeszkowa pisze: Posługując się przenośnią powieść porównać możemy chyba do jakichś szkieł magicznych, które by odzwierciedlały w sobie nie tylko zewnętrzną postać rzeczy i widzialny wszystkim powszedni ich porządek, lecz ukazywały także ich treść najgłębszą.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
