<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article=""Nie proszę abyś ich zabrał ze świata..."">
<author_1="Piotr Szary">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="10">
<date="1950-10-22">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Ale pokusa izolacji w imię czystości, pokusa oddzielenia się dla zachowania siebie dotyczy najczęściej stosunku duszy do tego co poniżej jej — do stworzeń. Tęsknota do czystości niejednokrotnie utrzymuje duszę w odosobnieniu od wszystkiego, odosobnieniu, które jest drogą ale nie może być celem. Ten, kto zrozumiał styl Boży, wielką prawdę zstępowania i jednoczenia w Miłości, nie będzie się lękał z kolei zejść i zjednoczyć się ze wszystkim. Będzie on rozumiał, że jednoczyć się, to nie mieszać, zstąpić — to nie kalać się, ale to oddając się całkowicie — odnaleźć się w pełni. Dusza naśladuje tu czynność swego Stwórcy i z Nim, w Nim i dla Niego oddając się każdej rzeczy, każdej chwili, każdemu miejscu i każdej sprawie swego ludzkiego bytowania, przyjmując w pełni swoją doczesność z jej nędzą, oddając się jej w Miłości, nie miesza się z nią ani się w niej nie zatraca, ale zachowuje swoją duchową czystość i odrębność. Jej dar nie jest przylgnięciem, nie jest zagubieniem się w doczesności. W tej mierze w jakiej naśladuje on i realizuje w sobie sposób dawania się Boga, w tym samym stopniu godzi w sobie świętość z miłością stworzenia i z postawą twórczą wobec świata ludzkiego. W takiej postawie jest doskonałość chrześcijanina. Złączenie, które nie jest przylgnięciem, związanie, które nie jest zmieszaniem, oddanie, które nie jest zatraceniem, to ta cudowna, harmonijna, tak trudna, ale tak niezbędna równowaga, która jest równowagą świętości, przezwyciężeniem zarówno nieludzkiego porywu w górę z odcięciem od ludzkiej rzeczywistości, jak i grzęźnięcia w doczesności, przylegania do niej bez zachowania wartości najwyższych i swojej duchowej odrębności. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
