<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Lesseps życzliwy Warszawie">
<author_1="Leopold Tyrmand">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="10">
<date="1950-10-29">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Cóż to była za posłać, ten Ferdynand de Lesseps — Arystokrata i przemysłowiec, inżynier i wizjoner, dyplomata i matematyk godził w sobie jak gdyby najgrzeczniejsze tendencje epoki. Powie ktoś, że z tą aferą panamską nie wszystko było w najlepszym porządku („to nie tak..." — jak pisał Witkacy); zgoda, lecz właśnie na temat tej "zgody" wylano ocean atramentu i zapisano kilometry kwadratowe papieru, bo kiedy z jednej strony oskarżały samobójstwa zrujnowanych akcjonariuszy — drobnych ciułaczy — i skompromitowanych dygnitarzy, to z drugiej byli tacy, którzy przysięgali na niepokalaną czystość Lessepsowych rąk i udowadniali tę czystość w całych tomach. W każdym razie pewne pozostaje, że tak czy inaczej Ferdynand de Lesseps był jedną z najwybitniejszych postaci swego czasu i chociażby jako twórca Kanału Sueskiego (który zmienił przecież system nawigacyjny na całej półkuli) ma zapewnione miejsce w panteonie wielkich tego światu,. Otóż nie wszystkim jest zapewne wiadomo, ze Lesseps gorąco interesował się Warszawą. Ten lotny, chłonny i hektyczny umysł wiecznie odkrywczego projektodawcy, pełen kłębiących się pomysłów, które go wyrzucały z łóżka wśród najgłębszej nocy, niszczyły sen i rozpalały trawiące migreny, dostrzegł niegdyś Warszawę i jej położenie; oddalony od niej przestrzenią geograficzną i sferą działania, głosił odtąd wytrwale jej możliwości. On to oświadczył kiedyś entuzjastycznie, że Warszawa stanie się w połowie XX wiek największym mostem kontynentu, do której to pozycji predestynuje ją znakomite położenie geo-polityczne i geo-ekonomiczne, czyniąc i z niej punkt skrzyżowania prądów kulturowych i rut gospodarczo-komunikacyjnych. Była to, rzecz jasna, opinia typowego pozytywisty i pragmatyka swego czasu, inżyniera, organizatora i aktywnego przetwórcy realiów w walory materialne, daleka od jakiejkolwiek refleksyjności filozoficznej. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
