<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Bankructwo biologizmu">
<author_1="J. M. S.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="10">
<date="1950-10-29">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Z marksistowskiego punktu widzenia ocenia dzieło Maupassanta A. Sowiński w „Nowej Kulturze" (nr 24). Autor uznaje przede wszystkim Maupassanta - nowelistę, podejmującego krytykę społeczeństwa burżuazyjnego, uprawiającego satyrę na drobnomieszczaństwo, demaskującego reakcjonistów bez określonej rzekomo przynależności partyjnej, ale stanowiących posłuszne i wierne szeregi klasy panującej w jej walce przeciwko interesom ludu. Z tym wszystkim nie zapoznaje Sowiński, że Maupassant był jednocześnie przedstawicielem burżuazji. Będąc krytykiem moralności burżuazyjnej, uosabiał jej zło najczęściej w postaciach „malej burżuazji" i żywił pogardę dla akurat dorabiających się burżujów, ale darzył podziwem wielkie bogactwo, które już zdążyło obrosnąć tradycją. Krytyką Knuta Hamsuna jako piewcy biologizmu zajął się w „Dziś i Jutro" (nr 244 — 5) A. Rogalski. Autor nie bez racji protestuje przeciwko temu kultowi, jaki otaczał w Polsce norweskiego pisarza przed ostatnią wojną. Entuzjastyczne przyswajanie sobie w Polsce Hamsuna wydaje się czymś paradoksalnym. Jak można było wielbić twórczość Hamsuna, skoro są w niej rzeczy, które w życiu na pewno musiano potępiać, zwłaszcza że środowiska, które rozczytywały się w Hamsunie, były przeważnie mieszczańskie, częściowo ziemiańskie i odznaczały się surową, tradycyjną moralnością, a nawet rozmiłowane były w konwenansach? Przecież miał rację autor przedmowy do polskiego przekładu "Pana" gdy w dziełach Hamsuna, widział "protest przeciw rzeczywistości życia, nie uznającego jednostek wyłamujących się ponad przeciętną linię konwenansu". Jak mogły te właśnie środowiska o. „Błogosławieństwie ziemi", książce wręcz typowej dla dzikości, biologizmu i amoralizmu świata Hamsunowego, piórem swego anonimowego reprezentanta napisać słowa: „,Błogosławieństwa ziemi" --- to nie powieść w pospolitym tego słowa znaczeniu, to nie literatura, lecz wspaniała epopea życia, a zarazem ewangelia nowego życia, nowej pracy odrodzenia...W literaturze nowoczesnej wszystkich narodów nie ma drugiej podobnej".
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
