<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Świętych obcowanie ">
<author_1="Ks. Jan Piwowarczyk">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="10">
<date="1950-10-29">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Te dwa dni, 1 i 2 XI, które w języku potocznym nazywamy „dnami zmarłych", stanowią dzięki Kościołowi i jego liturgii ważny i cenny moment ludzkiego życia. Są jakby spotkaniem — duchowym oczywiście — żywych z umarłymi. A używając kościelno-dogmatycznych terminów, są spotkaniem „trzech Kościołów": pielgrzymującego, cierpiącego i triumfującego. I wyrażają to, co się mieści w dziewiątym artykule Składu Apostolskiego: „wierzę... w świętych obcowanie" Ważność tych dni polega na tym, że ożywiają wiarę w dogmat „świętych obcowania", skłaniają katolika do korzy stania z jego dobrodziejstw i do wywiązywania się z obowiązków, jakie z niego wynikają. Nie na tym jednak — czysto religijnym — aspekcie polega rola tych dni. Te „święta zmarłych" przywodzą nam na pamięć tych, co odeszli, ich prace i walki, ich pomyłki i ich dokonania; uprzytamniają nam, że w dużej mierze z ich prac i mądrości i cnót żyjemy, że stanowimy wraz z nimi jedność moralną dzięki tradycji. Trzy kościoły. Przez „świętych obcowanie" rozumiemy duchowe zjednoczenie wszystkich wiernych na ziemi ł świętymi w niebie i z duszami cierpiącymi w czyśćcu. Skład apostolski nazywa ich wszystkich „świętymi". W pierwszym rzędzie należy się ta nazwa tym, którzy się cieszą szczęściem i chwalą u Boga. Należy się także pokutnikom czyśćca. Wprawdzie bowiem nie osiągnęli celu i jeszcze muszą oczyszczać się ze skaz moralnych, które zaciągnęli w życiu na ziemi, ale mają pewność zbawienia; zeszli ze świata w stanie łaski poświęcającej, w stanie świętości. Wreszcie nazwa „świętych" w pewnym znaczeniu przysługuje także nam "pielgrzymom". Naszą „świętością" jest znamię chrztu Św., które nawet w grzeszniku nie ginie. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
