<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Hamlet">
<author_1="JJS">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="11">
<date="1950-11-05">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Oczywiście, utrzymanie czystej linii przez cały czas spektaklu musiało natrafiać i istotnie natrafia na pewne trudności. Sprawą najbardziej kłopotliwą jest plener, pojawiający się bardzo skąpo, ale jednak nieunikniony. Mamy go w postaci niezbyt udanej, konwencjonalnej makietki widoku za oknem, w postaci znacznie szczęśliwiej rozwiązanej makiety cmentarza i wreszcie jako plener autentyczny w scenach ogrodowych, związanych z Ofelią. W tym ostatnim wypadku rezygnacja i totalnie fantastycznego ujęcia wydaje się zresztą uzasadniona liryzmem wątku. Rzeczą zrozumiałą jest, że koncepcja scenograficzna wynika z ogólnych założeń aktorskiej i reżyserskiej interpretacji tekstu. Interpretacja ta spełnia dwa zasadnicze postulaty. Pojedynek nastręczać musiał nie mniej kłopotliwe problemy realizatorskie. Olivier nie zadowolił się teatralnym „markowaniem" ani nie uległ pokusie zainscenizowania bijatyki w guście Errola Flynna. Walka, którą rozebrał, jest rzetelnym pokazem szermierki, palnym żywiołowości, potęgującej ogromnie wszelkie dramatyczne implikacje tej sceny. Kamera i tym razem wprowadziła tu przemyślane zróżnicowanie ujęć i perspektyw, wzbogaciła epizod swym własnym komentarzem, notując reakcje widowni, nadając poszczególnym fragmentom starcia charakter zdarzeń pierwszoplanowych, to znowu przerzucając uwagi widza na jakieś drobne szczegóły, podkreślając fluktuacje nastroju przeciwników z sali. Poza tym scena pojedynku została przez Oliviera wmontowana psychicznie w całość jego kreacji. Na tle tradycyjnych, teatralnych ujęć była ona zawsze niniejszym lub większym szokiem. Ogromna większość reżyserów starała się wykazać swe zrozumienie Hamleta podkreślając komplikacje jego natury, czyniąc zeń nieprzytomnego lunatyka. Olivier „hamletyzuje" bez lichwy. Jego królewicz duński jest postacią męską mimo całej swej wrażliwości i refleksyjności. Toteż fakt, że potrafi wspaniale walczyć, wydaje się w pełni uzasadniony. Na temat gry Oliviera dałoby się napisać całe studium, ale i reszta obsady dotrzymuje mu kroku.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
