<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Gil">
<author_1="Jan Parandowski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="11">
<date="1950-11-19">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Babka nie lubi książek. Ma tylko jedną — książkę do nabożeństwa, grubą i ciężką jak mszał. Wszystkie inne tylko niepotrzebnie psują oczy. Swoje własne uchroniła od okularów i wciąć tym samym jasnym spojrzeniem ogarnąć świat, na który patrzy już przeszło dziewięćdziesiąt lat. Widzi rzeczy i ludzi inaczej niż wszyscy. „Co się z tego chłopca zrobiło!" — mówi patrząc na otyłego jegomościa, który sunie po przeciwnej stronie i sapie tak, że aż go tu słychać. Jak w starcach i staruszkach widzi dzieci, tak pod jej spojrzeniem wysokie kamienie przysiadają u brzegu ulic małymi domkami, ciągną się wszędzie jakieś sztachety, pachną sady. Najpiękniej pachnie ten, który był kiedyś własnością dziadka, tu, gdzie teraz wspina się w górę, ulica Kalecza, aby zbiec w dół ulicą Chmielowskiego. Był to piękny sad, znam na pamięć wszystkie jego drzewa. — Babciu, co to jest „gil"? — Nie wiem. To jakieś nowe słowo. Paskudne, jak wszystkie nowe słowa. Ludzie zapomnieli mówić po ludzku. Upieram się jednak i zaczynam opowiadać dzisiejszą lekcję z matką. Wiem, że mnie nie słucha, mówię z obowiązku, trochę z wątłej wiary, że może babka zainteresuje się moją historią. Ale sam przestaje o niej myśleć, bo oto wychodzimy z Chorążczyzny na Akademicką, w strumień ruchu, gwaru i dziwów. Niestety, babka się spieszy, na próżno staram się ją zatrzymać przed wystawami sklepów, przed postojem fiakrów na przeciw hotelu George'a, o tym, by ją namówić na tramwaj, nawet nie myślę, A właśnie sunie szynami błękitny wóz, jak domek, połyskujący wielkimi oknami, ciągną go konie potężne o nogach pokrytych długim włosem, woźnica wymachuje biczem, dzwonek spędza z drogi ludzi i psy. Babka nawet nie patrzy w tę stronę. Nie znosi nowomodnych wynalazków.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
