<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Uczeni i Jezus">
<author_1="Feliks Gryglewicz">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="11">
<date="1950-11-19">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Najwięcej szacunku okazywano największym uczonym, innym trochę mniej, ogólnie jednak uczeni zażywali większej czci aniżeli przedstawiciele jakiegokolwiek innego zawodu, większej nawet niż kapłani. Pomimo jednak tej czci, z jaką odnoszono się do uczonych, nikomu na myśl nie przyszło, żeby zapisać datę działalności któregoś z nich. Zrobili to dopiero uczniowie Jezusa, który zaczął nauczać w Galilei, a skąd pochodził, tego właściwie nikt dokładnie nie wiedział. Według tej wiadomości Jezus zaczął nauczać w tym samym czasie, co i Jan Chrzciciel. Było to w piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza, gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, Filip, jego brat, tetrarchą innej i krainy Trachonitis, a Lizaniasz tetrarchą Abileny, za arcykapłańskich rządów Annasza i Kajfasza. W całym tym okresie, odkąd Rzymianie wzięli Palestynę pod swoje panowanie aż do zburzenia Jerozolimy razem ze świątynią, a szczególnie w tych latach, które św. Łukasz tak dokładnie określa, Jerozolima słynęła z uczonych. Wielu ich uczyło Tory i wyjaśniało ją, wielu wykładało uczniom prawo karne i cywilne, przede wszystkim jednak prawo odnoszące się do życia religijnego, do rytualnych przepisów i rytualnej czystości. Spomiędzy nich zaś najsławniejsi, to Szammaj, Hillel i Gamaliel. Hillel kiedyś uczył się u uczonych mieszkających w Babilonie, ale ani się im równać z uczonymi jerozolimskimi. Sława tych ostatnich szła daleko poza granice Palestyny, a ich decyzje uważano za święte prawie tak samo, jak Boże Objawienie, może nawet jeszcze więcej. Kiedyś, a było to na świątynnym dziedzińcu, któryś z młodszych uczonych przyszedł do rabbi Gamaliela i chciał się przed nim pochwalić swoją pracą. Rozwinął rulon, na którym po aramejsku był napisany przekład księgi Hioba, owoc żmudnej pracy wielu miesięcy. Gamaliel popatrzył, uśmiechnął się, o coś zapytał, a potem skierował swe kroki do świątynnego budynku, przy którym wznosiły się rusztowania. Podwyższano bowiem jogo ściany.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
