<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Prawda czy poemat?">
<author_1="Zofia Ciszek">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="11">
<date="1950-11-26">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Ze wszystkich poczynań Makarenki, ze wszystkich jego lapidarnych powiedzeń bije mocne przekonanie, że intelekt abstrakcyjny, dla którego punktem wyjścia nie jest rzeczywistość, nie może sobie rościć pretensji do twórczego wpływu, kształtującego młodego, żywego człowieka. Pewnego razu przyjeżdżają, na kolonie dwie młode studentki wydelegowane z charkowskiego instytutu pedagogicznego w celu zaznajomienia się ze stanem pracy pedagogicznej i indagują Makarenkę o gabinet pedagogiczny, o badania indywidualne nad osobowością dziecka, o dominanty. A Makarenko ze spokojem odpowiada, że na kolonii nie ma gabinetu ani się nie przeprowadza badań indywidualnych, a dominanty przeważają te same, co w nich. „A skąd nas znacie" — pyta jedna ze studentek nieżyczliwie. — „Widzę was przecie — mówi Makarenko — na wylot. Siedzicie tutaj przede mną, jakbyście były ze szkła, a ja widzę wszystko, co dzieje się wewnątrz was." I to jest właśnie tajemnica wpływu wychowawczego Makarenki. Zawsze widzi swoich wychowanków od wewnątrz, jakby byli ze szkła. Jest obdarzony jakby jakmś dodatkowym zmysłem widzenia, odczuwania tego, co się dzieje we wnętrzu jego chłopaków. Jest przedziwnie wrażliwy na każde najmniejsze drgnienie mięśni twarzy, wyraz oczu, gest, odruch. Czyta w tych żywych, otwartych książkach daleko sprawniej i z większą korzyścią pedagogiczną, niż w papierowych tomach. Makarenko nie lekceważy jednak założeń ideologicznych i celów wychowania. Jest entuzjastą nowej, porewolucyjnej rzeczywistości radzieckiej i wychowuje młodzież w duchu socjalistycznego poglądu na świat. Jest zwolennikiem kolektywnego wychowania, którego realne sukcesy oglądamy przy organizowaniu drugiej kolonii w Kurażu. Z każdej strony "Poematu" bije zniewalający entuzjazm dla uśpionych w duszy dziecka potęg, gotowych w każdej chwili do ocknięcia pod dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jaką jest wiara wychowawcy w człowieczeństwo wychowanka.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
