<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Człowiek - rzecz dziwna">
<author_1="Zofia Starowieyska-Morstinowa">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="11">
<date="1950-11-26">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Druga z wymienionych książek nie da się zamknąć w tak krótkich słowach, jak owa surowa, może czasami trochę monotonna w swym bitewnym gwarze bojowa opowieść Tołstoja. I aby zacząć od końca, nie dałoby się w tak krótkich słowach zamknąć oceny tłumaczenia. Nie można go nazwać złym, w porównaniu z wieloma polskimi tłumaczeniami jest na pewno dobre. Jednak daleko mu do językowej świetności tłumaczenia Broniewskiego. Co chwilę spotykamy powiedzenia w rodzaju „legł na tapczanie" (dlaczegóż nie położył się po prostu tylko od razu legł, jak na polu bitwy?), czy „żołnierz dawnego składu" (w ogóle nie bardzo wiadomo, o co chodzi). Takie potknięcia (choć nie ma ich zbyt wiele) dość psują przyjemność czytania, zwłaszcza że książka Erenburga ma duże walory poetyckie, a te jak wiadomo, silnie reagują właśnie na słowa i są od tego całkowicie uzależnione. Książka Erenburga ma daleko szersze założenia od książki Tołstoja. To nie żaden wojenny fragment, to wielki fresk usiłujący nam ukazać burzę, która szalała nad Europą przez lat pięć. Technicznie biorąc jest to ogromna (878 stron druku) powieść, obejmująca czasokres od wiosny roku 1939 (nie licząc oczywiście koniecznych wypadów w przeszłość) po maj roku 1945. Jej terenem jest cała niemal Europa, ale przede wszystkim ZSRR (głównie Moskwa i Kijów) oraz Francja. I to nie tylko w tym sensie, że autor porusza się po karcie Europy razem z wojującymi armiami, ale w tym sensie, że bohaterami powieści, oglądanymi tak na froncie jak i w życiu prywatnym, są ludzie różnych narodowości. Poznajemy cały szereg Francuzów, cały szereg społecznych i politycznych środowisk Francji. Francja ukazana nam jest jako kraj, jako społeczeństwo, jako naród. Widzimy ją razem z jej katedrami, ogrodami, kamiennymi wioskami, widzimy jej maquis i jej miasteczka i przede wszystkim Paryż.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
