<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Pismo reprezentacyjne">
<author_1="Kr.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="12">
<date="1950-12-03">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Niedawno wyszedł z druku pierwszy numer (wrzesień — październik 1950) nowego dwumiesięcznika pt.: Polish Foreign Trade — „Polski Handel Zagraniczny". Pismo to wydaje Polska Izba Handlu Zagranicznego za pośrednictwem PPW "Pogłos" redagowane jest ono w języku angielskim i — jak się wydaje --- zadaniem jego jest propaganda wytwórczości polskiej za granicą. Otóż propaganda eksportowa może być dwojakiego rodzaju: informacyjna albo czysto reklamowa. Powyższe rozgraniczenie dotyczy metody, jeśli bowiem chodzi o efektywne osiągnięcia, to częstokroć solidna, rzeczowa i inteligentna informacja osiąga daleko lepsze rezultaty niż bezpośrednia reklama, której nieuniknioną konsekwencją jest przemiana periodyków eksportowych w zwykłe żurnale przemysłowe czy katalogi asortymentowe. Zaraz po wojnie Anglicy, stojąc przed koniecznością wydatnej intensyfikacji swego eksportu, zwłaszcza w zakresie przemysłów lekkich, konsumpcyjnych, rozpoczęli wydawanie miesięcznika The Ambassador, który posługując się pełną umiaru, lecz atrakcyjną (świetne zdjęcia, układy graficzne, opracowanie piastyczno-techniczne) metodą publicystyczno-informacyjną, walnie dopomógł w zdobywaniu rynków zagranicznych dla produkcji brytyjskiej. Wyższość Ambassadora nad hałaśliwie reklamowanymi publikacjami amerykańskimi zdaje się nie ulegać wątpliwości, dokumentując tym samym wyższość jednej metody redagowania pism eksportowych nad drugą. Niestety --- nowy polski periodyk poszedł wyraźnie drogą żurnalowo-katalogową. Cały nieomal pierwszy numer poświęcony, został tegorocznym majowym Targom Poznańskim, odtwarzając uparcie zaprezentowany wtedy zestaw towarów i modeli, eksponując przy tym liczne wytwory, które uznane zostały później przez czynniki kompetentne za mało wartościowe pod względem estetycznym i którymi nie ma potrzeby „chwalić się'' za granicą (np. szkło, porcelana, galanteria, konfekcja). Ostatecznie są to jednak sprawy koncepcji numeru. Odruchowy natomiast sprzeciw budzi słabe opracowanie techniczne, redakcyjne i graficzne pierwszego egzemplarza Polish Foreign Trade. Abstrahujemy tu znów od stylu plastycznego plansz i rysunków, które mogą się podobać lub nie, zaś smakowi plastycznemu redakcji pisma widocznie dogadzają. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
