<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="G. B. S.">
<author_1="Adam Garczyński">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="12">
<date="1950-12-10">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W owym czasie Fabianie byli rodzajem uniwersytetu ludowego. Wierzyli w potęgę oświaty, promieniowali wiedzą, a w ich szeregach wychowywali się przyszli wodzowie angielskiego socjalizmu. W Towarzystwie Shaw rozwija wszechstronną działalność. Redaguje broszury i ulotki, kieruje działalnością wydawniczą, pisze nieskończoną ilość artykułów, a przede wszystkim przemawia. W ciągu dwunastu lat mówi trzy razy tygodniowo. Staje się lwem mównicy, nikt się z nim mierzyć nie może. Podejmuje się ogromu bezinteresownej pracy. O jej wartości świadczą do dziś wznawiane i czytane „Szkice Fabianów". Ponieważ chce być rozumiany przez najprostszych, wyrabia sobie kryształową jasność stylu. W tych jego pracach nie ma jeszcze zaciemnień, wywoływanych później przez zamiłowanie do paradoksów i wywracania wszystkiego „do góry nogami". W tym czasie zakłada Shaw koła czytelników Marksa i wchodzi do Komitetu Wykonawczego Fabianów, w którym pozostanie przez 27 lat. Ta ofiarna praca społeczna przynosi mu pośrednio wielką nagrodę. Przede wszystkim uczy się, tym bardziej, że, jak pisze „działanie jest jedyną drogą nabywania wiedzy". Shaw uczy się, jak zjednywać uwagę i zaufanie audytorium. Uczy się „chwytów", dzięki którym może mówić długo nie nużąc, dzięki którym może być atrakcyjny zabierając głos na pozornie ciężkie i trudne tematy. Uczy się języka, którym na scenie będą mówić bohaterowie jego sztuk. I wreszcie wchodzi w kontakt z wydawcami czasopism. To rozpoczyna następny etap jego życia. Jako publicysta startuje skromnie, w podrzędnych pismach postępowych. Pisze za darmo. Porusza zagadnienia przewidziane oświatowo-propagandowym programem Fabianów, po czym zabiera głos w sprawach teatru i muzyki. Głos ten zabrzmiał tak silnie, że zwrócił uwagę stołecznych wydawców. Ma teraz 32 lata i poza kołem Fabianów jest zupełnie nie znany. Wprawdzie w latach 1879 — 83 napisał cztery powieści, które oddał prowincjonalnym pismom, nikt jednak nie zwrócił na nie uwagi. Teraz dokonuje się nagła przemiana: w ciągu roku zostaje uznany za najwybitniejszego angielskiego felietonistę.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
