<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Postawa otwartej dłoni">
<author_1="Ks. F. Błachnicki">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="12">
<date="1950-12-17/24">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Jeżeli z punktu widzenia istoty świętości uchwyconej przez współczesną filozofię religii spojrzymy na powieść Grabskiego, zostaniemy uderzeni zdumiewającą trafnością artystycznej intuicji autora w odtworzeniu wewnętrznych przeżyć bohaterów powieści, zwłaszcza Sadoka, oraz w obiektywnej ocenie dróg Sadoka i Ingi. Wyobraźmy sobie człowieka, w którego duszy tkwi tajemne pragnienie, aby być doskonałym we wlasnych oczach, który marzy o tym, aby być człowiekiem wielkim i doskonałym, podziwianym przez innych. W każdym człowieku jest coś z tego pragnienia, ale są typy psychiczne, w których występuje ono szczególnie silnie. Skłonność taka występuje najczęściej w ramach typu nazwanego przez Kretschmera schizotymicznym. Cóż się stanie, jeżeli taki typ zetknie nią przez przeżycie religijne ze światem Bożym. Wiara otworzy przed nim całkiem nowe perspektywy, pozna on, że ideałem człowieczeństwa jest człowiek zjednoczony z Bogiem, święty. Człowiek taki całą duszą ukocha ten ideał i wytęży całą swoją wolę w celu jego osiągnięcia. I wtedy powstanie taki typ człowieka, jaki z niezrównaną psychologiczną trafnością odtworzył Grabski w postaci Sadoka. Sadok całą duszą pragnie doskonałości i świętości. Ale pragnie jej dla siebie, na dnie jego jaźni tkwi pycha, mająca upodobanie we własnej doskonałości, i ona jest najtajniejszą sprężyną wszystkich jego poczynań. Stąd cała sytuacja wewnętrzna Sadoka jest wprost paradoksalna — im więcej wysila się, aby wydobyć świętość, tym więcej oddala się od niej. Pragnąc świętości i doskonałości, zamyka sobie dostęp do niej, gdyż do świętości wiedzie pragnienie wprost przeciwne: aby być małym, nędznym i nic niewartym we własnych oczach. Sadok stara się być pokorny, w zewnętrznych gestach, przed ludźmi, ale stwierdzanie własnej nędzy pogrąża go w odruchach rozpaczy. Wytęża heroicznie swą wolę, bo wierzy, iż własnym wysiłkiem musi zdobyć świętość. Ale to pragnienie samouświęcenia i samowybawienia jest pychą i dlatego Bóg zamyka się przed nim, pozostawia go w ciemnościach.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
