<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Nowoczesność">
<author_1="ALI">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="12">
<date="1950-12-31">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Taki jest los „nowoczesności" programowej, robionej „na siłę", uprzedzającej bieg wydarzeń, które nadają, istotne piętno głębokim i trwałym przemianom. Nie bądźmy jednak zbyt surowi. Sztuka eksperymentalna, oprócz wielkiego balastu efekciarstwa, błędnych intuicji lub zwykłej blagi zawiera też pewien procent cennych doświadczeń, odkrywczych pomysłów, trafnych ocen. Sam fakt zrywania z wietrzejącymi konwenansami otwiera zawsze nowe perspektywy i możliwości. Tylko tak się najczęściej składa, że ze zdobyczy tych robią użytek ludzie nie pozujący na „awangardę", spokojniejsi i rzetelniejsi podpatrywacze rzeczywistości. Dziś mimo zdecydowanie realistycznego podejścia do zagadnień sztuki nikt rozsądny nie neguje pozytywnego wkładu „laboratoryjnych" eksperymentów w pewne jej dziedziny, W większości ekstremistycznych przejawów twórczości jest coś, co wynika z ducha czasu, co stanowi wskazówkę kierunku i typu szerszych procesów. A właśnie one są ważne. I tu trzeba by wprowadzić pewne rozróżnienie. „Nowoczesność", jak chce tego sam termin, oznacza coś, co charakteryzuje i odbija istotę czasów nowych. Ma ona niewątpliwie swój wyraz formalny, ale przede wszystkim jest postawą: postawą o tyle odpowiadającą swemu określeniu, o ile wiąże się z prawdziwą i głęboką treścią tych nowych czasów. Ponieważ zaś owa prawdziwa i głęboka treść nie jest niczym jednorazowym, ponieważ stanowi fragment wiecznie ewoluującej ciągłości, jej trafne ujęcie artystyczne w danym momencie historycznym pozostaje trwałą zdobyczą. To jeszcze nie wszystko. Artysta przyjmujący nowoczesną w swej epoce postawę nie tylko rejestruje typowe przejawy rzeczywistości, ale wyciąga z nich wnioski, zgłasza swoje poprawki, usiłuje wpływać na kształtowanie się przyszłości. Ma obowiązek dostrzegać „na co się zanosi" i formułować zachęty, protesty lub ostrzeżenia. Jeśli jest dobrym obserwatorem, jeśli nie kieruje się filisterskimi uprzedzeniami czy nałogami i nie przywiązuje nadmiernej wagi do błahych szczegółów, wówczas ma szanse przewidywać słusznie i ma pełne prawo do miana twórcy nowoczesnego.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
