Poseł Stanisław Rydzoń

Panie pośle...

Pani Aleksandra Jakubowska

Przepraszam bardzo, panie pośle. Ja zapytałam, ponieważ redakcja "Newsweeka" przygotowywała tekst na mój temat, który się ukazał tydzień temu w poniedziałek, spotkałam się kilka dni wcześniej z dziennikarzem, który pisał ten materiał. Odbyłam z nim bardzo długą, dwugodzinną rozmowę, zastrzegając, że temat prac komisji nie może być przedmiotem tej rozmowy, jako że miałam zasadę niekomentowania tych prac. W pewnym momencie, już pod koniec tej rozmowy, dziennikarz zapytał mnie, czy często jadam lunche z Adam Michnikiem. Zdziwiło mnie to pytanie. Odpowiedziałam, że nie. Zapytał mnie w związku z tym, czy spotkałam się z nim 28 lipca w restauracji Blue Cactus. Zapytałam się, skąd posiada tą wiedzę. Powiedział mi, że redakcja "Newsweeka" jest w dyspozycji zdjęć z tego spotkania. Notabene spotkanie miało miejsce na tarasie, w miejscu publicznym, niechronionym niczym. Zapytałam się, jak to się stało, że to zdjęcie zostało wykonane, na co dziennikarz odpowiedział mi, iż: "pani minister, jeżeli pani chce się spotykać z drugą osobą publicznie znaną, to proszę nie spotykać się w takim miejscu, gdzie bywają dziennikarze. Po prostu któryś z naszych kolegów zadzwonił do fotoreportera »Newsweeka« i powiedział, że państwo siedzą na tarasie restauracji Blue Cactus". To jest moja wiedza, którą oczywiście może potwierdzić dziennikarz.

Poseł Stanisław Rydzoń

To może jeszcze dwa pytania. Pani minister, czy w sprawie tego spotkania chciałaby pani nam coś przekazać jeszcze, komisji?

Pani Aleksandra Jakubowska

Ja już powiedziałam, że ja czekam na pytania, dlatego że dla mnie jest to sytuacja mocno krępująca. Jak już powiedziałam, nie jestem jedyną właścicielką tej rozmowy i...

