Jacob i Wilhelm Grimm
 


 

Pastuszek
 

 

Był raz pastuszek, który wsławił się na całą okolicę przez mądre odpowiedzi, jakie dawał na czynione sobie zapytania.
 


 

Król tamtejszy, dowiedziawszy się o tym, nie chciał wierzyć i kazał zawezwać malca do siebie.
 


 

I rzecze doń:
 


 

— Jeżeli mi trafnie odpowiesz na trzy pytania, jakie ci zadam, to będę cię traktował jak rodzonego syna i będziesz mieszkał w moim pałacu.
 


 

— Jakież to są te pytania? — rzekł chłopiec.
 


 

A król na to:
 


 

Pierwsze jest takie: Ile kropli wody jest w morzach całego świata?
 


 

— Miłościwy panie — odrzekł pastuszek — każ pozatykać wszystkie rzeki na ziemi, ażeby ani jedna kropla wody nie wpadła z nich do morza, zanim ich tu nie zliczę, a wtedy powiem ci, ile jest kropel w morzu.
 


 

Król rzecze znowu:
 


 

— Drugie pytanie brzmi: — Ile jest gwiazd na niebie?
 


 

Na to odparł chłopiec:
 


 

— Niech mi dadzą duży arkusz papieru.
 


 

Gdy mu go dano, nastawiał piórem na nim tyle kropek, że ledwie je można było dostrzec, a tym bardziej zliczyć, bo aż oczy bolały, gdy się patrzyło na nie. Potem rzekł:
 


 

— Tyle jest gwiazd na niebie, ile kropel na tym papierze. Policz je sobie:
 


 

Ale nikt zliczyć ich nie zdołał.
 


 

Król znowu się ozwał:
 


 

Trzecie pytanie brzmi: — Ile sekund ma wieczność?
 


 

Na to pastuszek odparł:
 


 

— Jest na świecie pewna góra, która ma godzinę wzwyż, godzinę wszerz i godzinę w głąb i oto co sto lat zjawia się przy tej górze ptaszek i ostrzy sobie na niej dzióbek, a gdy już wyostrzy dzióbek, wtedy upływa pierwsza sekunda wieczności.
 


 

I rzekł król:
 


 

— Rozwiązałeś wszystkie trzy pytania, jak mędrzec, będziesz więc odtąd mieszkał w moim pałacu, a ja opiekować się tobą będę, jak rodzonym dzieckiem.
 


 


 


 


 

-----
 
