Henryk Sienkiewicz


Do cudzoziemców w obronie własnego narodu


LIST OTWARTY DO KSIĘCIA UCHTOMSKIEGO

 Książę!
 Obchodzicie jubileusz największego waszego poety wśród nader smutnych dla was okoliczności. Głód sroży się w waszych prowincjach, a dzieci waszych włościan mrą z braku pożywienia i ze skorbutu. Niedola tych dzieci wzruszyła mnie i nasunęła mi myśl, że najlepszym sposobem uczczenia pamięci waszego poety, a zarazem przyjaciela naszego Mickiewicza, jest przyjść z pomocą choćby skromnym datkiem tym, którzy cierpią i wyciągają ręce o pomoc.
 W tej myśli zwracam się do pana z prośbą, abyś w swym uczciwym i odważnym dzienniku zechciał ogłosić następującą propozycję.
 Od lat kilku rozmaite pisma rosyjskie drukowały przekłady moich utworów i księgarze wydawali je w osobnych edycjach. Oczywiście i pisma i wydawcy nie byliby tego czynili, gdyby przynosiło im to straty, nie zaś zyski. Na powiększenie tych zysków mogło wpłynąć i to, że nigdy nie upominałem się o honorarja i nigdy ich nie otrzymywałem. Ale oto zdarza się sposobność, z której zamierzam skorzystać. Niechże z okazji jubileuszu waszego poety każdy z wydawców, którzy drukowali moje utwory, ofiaruje coś na mrące z głodu dzieci. Niech ofiaruje, ile sam chce i ile mu jego uczucie nakaże. Było ich tylu, że przy dobroci serca, o której brak nie mam powodu nikogo podejrzewać, zbierze się suma, która potrafi otrzeć niejedną łzę i uratować niejednego ginącego.
 Nie chcąc jednak być posądzonym, że pragnę być wspaniałomyślnym cudzym kosztem, dołączam od siebie rbl. 50 z prośbą, by były one użyte przedewszystkiem na ratunek ginących dzieci.
 Pragnę również zaznaczyć bardzo wyraźnie, że nie czynię tego w imię żadnej polityki, ani żadnej ugody, gdyż w stosunkach, w których chodzi przedewszystkiem o sprawiedliwość, nie może być o czem innem mowy. Postępek mój jedynie wypływa z chęci uczczenia waszego poety tak, jak i wasi pisarze uczcili naszego — i z poczucia, że należę do narodu, który od wieków nosił wysoko sztandar kultury chrześcijańskiej i chodził zawsze wskazanemi przez nią drogami.

 Łączę wyrazy wysokiego poważania

H. Sienkiewicz. 

