Kiedy miałam jakieś lat (yy) i akurat zostałam sama w domu, bo moja mama pojechała do logopedy, a tata wracał z delegacji, zdarzyła się taka sytuacja, że zaczęły się palić sadze w kominie, a ja się szykowałam na zajęcia z angielskiego i (yy) w panice zamiast zadzwonić najpierw do rodziców, to zadzwoniłam na straż pożarną. Przyjechały dwie jednostki i dopiero na koniec zadzwoniłam po rodziców. (yy) A moja mama ogólnie pracuje ze strażą i… i była bardzo zaskoczona, że… że przyjechały aż dwie. Taka historia.