Czytać okej. A, dobrze. No to zacznijmy. (yy) To w takim razie (yy) widzimy tutaj (yy) mamę (yy) gatunku kozy, która widzi, że jej jagniątko, jedne z dwóch, (yy) tonie, więc pomaga mu wyjść na brzeg. A w tym czasie drugie jagniątko sobie je trawę. Widzimy też, że (yy) za drzewem czai się lis, który widząc, że mała koza została bez opieki, próbuje ją zaatakować. (yy) Mama koza tego nie widzi i wraz z drugim jagnięciem pije w tym czasie wodę z sadzawki, w którym wcześniej mała koza się topiła. (yy) I całą sytuację zauważył kruk, albo wrona, albo inny gatunek czarnego ptaka siedzącego na gałęzi. (yy) I ptak (yy) zainterweniował, zaatakował lisa i prawdopodobnie lis wydał z siebie wtedy taki dźwięk, który zaalarmował mamę kozę, która patrzyła tylko na całą sytuację. (yy) Kruk, wrona, albo inny czarny ptak przegonił lisa, a rodzina połączyła się wspólnie znowu szczęśliwa, że nic się nie stało. Czyli dwie kozy były w niebezpieczeństwie, ale zupełnie różnym. A skończyło się to w ten sposób, że tak naprawdę nikt nie ucierpiał oprócz lisa, który został pogryziony w ogon.