(yy) W momencie gdy miałem 2 lata, albo chyba nawet jeszcze nieskończonych dwóch lat (yy) brat zabrał mnie na spacer w wózku. Mój brat jest dziewięć lat starszy więc opiekował się mną od czasu do czasu i na ten spacer zabrał też wędkę. (yy) Mieszkaliśmy w miasteczku, które jest położone obok zbiornika wody pitnej i na tym zbiorniku nie do końca można łowić ryb, ale brat niezrażony stwierdził, że to będzie jego właśnie dzień na złapanie jakiegoś (yy) nie wiem czy szczupaka czy suma. (yy) No i tak spędził właściwie pół dnia _voice_laugh_ z (yy) rodzicami czekającymi nieświadomie w domu, gdzie co ten gdzie ten spacer się odbywa i co się na nim dzieje. (yy) No i niezrażony wrócił do domu, ale żeby nie sprawiać żadnych podejrzeń schował tę rybę dokładnie pode mnie w wózku i (yy) no to właściwie tyle.