A więc głównym aspektem z dzieciństwa mojego w Polsce są wyjazdy do babci na… na wieś. Tam zawsze spędzało się każde wakacje właśnie z jakimś rodzeństwem ciotecznym. I za którymś razem jeździliśmy wszyscy razem na rowerach po takiej (yy) drodze na wiosce i razem z siostrą i jej młodszymi braćmi ciotecznym ścigaliśmy się. Tylko nie spodziewaliśmy się, że gospodarz będzie przeprowadzał krowy przez ulicę, więc przez to, że jechaliśmy bardzo szybko, najstarszy brat nie zdążył wyhamować i wjechał w krowy.