Miałam to szczęście, że wychowałem się jeszcze przed dwutysięcznym rokiem, więc jakby nie miałam dostępu do (yy) nowych technologii, komputer był raczej rarytasem, więc większość dzieciństwa w Polsce spędziłam, bawiąc się na placu zabaw ze znajomymi, biegając i budując różne budowle z piasku, (yy) robiąc różne mikstury z napotkanych jeżyn. Właściwie całe swoje dzieciństwo spędziłam na dworze bądź u koleżanek, bawiąc się lalkami, samochodami, jakby było to nastawione na dużo interakcji społecznych i… i tak naprawdę pobytu na dworze.